wtorek, 8 grudnia 2015

Duchowa stolica świata



Wtorek, 8 grudnia 2015 roku


Ściana Płaczu. Wzgórze Świątynne. Bazylika Grobu Świętego. „Szema Israel! Adonai Elohenu”. „ Allahu Akbar. La ilaha illa Allah”. „Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci”. Dla kogo Jerozolima  jest dziś duchową stolicą świata?  Czy kiedykolwiek takim miejscem była?


Abraham Neumann, Jerozolima





poniedziałek, 7 grudnia 2015

Kaplica Różańcowa w Vence

Rzeczyca Sucha, poniedziałek, 7 grudnia 2015 roku


Chory Matisse w Vence. Przeszedł ciężką operację. Przez sześć lat mieszka w willi Le Rêve. Opiekuje się nim siostra Jacques – Marie z zakonu dominikanek. W podzięce artysta projektuje dla klasztoru budynek kaplicy Matki Boskiej Różańcowej. W jej wnętrzu tworzy trzy wielkie malowidła ścienne. Postacie bez rysów twarzy. Święty Dominik. Matka Boska z Dzieciątkiem. Czternaście stacji Drogi Krzyżowej na jednej ścianie. Za ołtarzem witraż wyobrażający Drzewo Życia. Kształt każdego detalu nadany zamysłem starego malarza. Nawet ornaty i kielichy mszalne. Kaplicą Różańcową Matisse odnosi się do sacrum. Jedyny raz w całym swoim artystycznym dziele. 



Henri Matisse przy pracy nad Drogą Krzyżową w Kaplicy Różańcowej w Vence

niedziela, 6 grudnia 2015

Łzy siostry Faustyny



Rzeczyca Sucha, niedziela, 6 grudnia 2015 roku

Przez pół roku święta przychodzi do pracowni. Z przejęciem usiłuje opisać słowami postać ukazującego się w jej wizjach Jezusa. Ksiądz Sopoćko pozuje w białej albie. W czerwcu 1934 roku Eugeniusz Kazimirowski kończy malowanie obrazu. Gdy siostra Faustyna ujrzy płótno, wróci do siebie, zapłacze w zaciszu kaplicy i zapyta Miłosiernego: Kto Cię wymaluje takim pięknym, jakim jesteś? 


Eugeniusz Kazimirowski, Jezu, ufam Tobie (1934), Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie

piątek, 4 grudnia 2015

"Tak wygląda śmierć"

Piątek, 4 grudnia 2015 roku




Obecny na oddziale lekarz niemal natychmiast po zgonie Tischnera informuje media o odejściu Księdza. Ten sam, stojąc przy wejściu do sali i patrząc na ostatnie chwile umierającego, mówi: „ Tak wygląda śmierć”. Po tych słowach wychodzi. 


Jacek Malczewski, Śmierć (1902), Muzeum Narodowe w Warszawie

czwartek, 3 grudnia 2015

Huculski garnek

Czwartek, 3 grudnia 2015 roku





Z „Dziennika” Lechonia : „Stoi przede mną garnek huculski, który dziś przeniosłem z dawnego mieszkania. Dolny szlak – zupełny Matisse, górny mógłby zrobić Picasso.” Po drugiej wojnie Picasso odkrywa dla siebie ceramikę. W pracowni Maudora Suzanne i Georges’a Ramié we francuskim Vallauris uczy się tego rzemiosła. W miasteczku zamieszkał na siedem lat. Lepi z gliny i ozdabia dzbanki, garnki, wazy, półmiski, talerze i wazony. 



                            Huculski dwojak z XIX wieku ze zbiorów Aleksandra Rybickiego                        w Muzeum Historycznym w Sanoku

środa, 2 grudnia 2015

Służba Boża

Rzeczyca Sucha, środa, 2 grudnia 2015 roku



Józef Chełmoński powiedział kiedyś do swojej uczennicy, malarki Pii Górskiej – Widzi pani: pole i rosa. Zdaje się nic, a to bardzo trudno oddać taką szarość. Ludzie są idioci! Myślą, że tylko ten służy Bogu, kto się na klęczkach modli, a ja mówię, że wymalowanie takiego pola z rosą, to jest służba Boża i może lepsza od innej!.  Edward hrabia Krasiński wspominał malarza: Żył jak anachoreta; jeździł często do świętobliwego ks. Pełki, staruszka (portret jego wymalował w „Święconym”) do Ojrzanowa, na modlitwy, na pociechę. Widywaliśmy często Chełmońskiego, klęczącego w burce na środku kościółka Radziejowickiego i modlącego się we łzach, jakby w ekstazie, ze złożonymi wysoko przed twarzą dłońmi.       


Józef Chełmoński, Krzyż (1905), Muzeum Mazowieckie w Płocku


wtorek, 1 grudnia 2015

"Maluję po sześć godzin dziennie". Edward Rydz - Śmigły

Wtorek, 1 grudnia 2015 roku



W krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych studiował malarstwo u Wyczółkowskiego i Axentowicza, a  rysunek u Pankiewicza. Artystycznego wykształcenia dopełnił w Monachium, Norymberdze i Wiedniu. Obcowaniem z paletą i pędzlem naznaczony zostanie najbardziej dramatyczny okres. W pisanym w czasie rumuńskiego internowania liście do prezydentowej Marii Mościckiej Edward Rydz – Śmigły wyznał: Przypuszczam, że przyjdą czasy gorsze, ale trzeba zacisnąć zęby. Ja kupiłem farby, płótna i wziąłem się do malowania. Maluję po sześć godzin dziennie, chociaż deszcz a nawet śnieg usiłuje mi przeszkodzić. Niestety dni coraz krótsze. Liczne pejzaże powstają także nad Balatonem, po ucieczce na Węgry w 1941 roku. W okupowanej Warszawy schronienia marszałkowi udzieliła generałowa Jadwiga Maxymowicz – Raczyńska. W jej mieszkaniu przy ulicy Sandomierskiej 18 Naczelny Wódz spędzi ostatnie tygodnie życia. Nigdy nie ukończy malowanego w te dni portretu Raczyńskiej


Edward Rydz - Śmigły, Zimowy pejzaż z Olczy