12 lutego 1911 roku Stanisław Brzozowski napisał: Źle, słabo może, ale wierzę w tej chwili. Nikła jest ta wiara, może zelżywe jest samo jej istnienie. Nie mam innej. Tak wyzuta z prawdy jest moja dusza, z prawdy i odwagi wytrwania przy niej, tak wielką jest przemoc zimnych godzin,zelżywych chwil sceptycyzmu - a przedewszystkiem życia mojego,życia tak pełnego błędu i słabości. Ani postanowień nie chcę tu pisać, ani modlitw. Wierzę w cichą przemianę na dnie duszy, w obecność siły, która przeobraża, leczy i wyzwala. Nic nie mogę napisać więcej - już przemaga znużenie i przesłania jasność. Teraz mogłyby już tu być tylko słowa. Zmarł kilkadziesiąt dni później. W dniu śmierci przyjął Eucharystię. Zgodnie z jego wolą do trumny włożono "Boską Komedię" i fotografię żony. Na mogile stanął drewniany krzyż.
![]() |
| Stanisław Brzozowski |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz